Zdarza się czasem, że ktoś mnie pyta o trzy sposoby na… a ja na to, że o seksie się rozmawia
Mam opór by upraszczać rozmowy o seksie i związanych z nim potrzebach do trzech sposobów na… Z seksualnością jest jak z dobrym jedzeniem. Każda osoba lubi co innego. Weźmy np. takie ziemniaki. Większość populacji twierdzi, że lubi ziemniaki. Choć są ponoć miejsca na świecie gdzie nie je się ziemniaków! Szok i niedowierzanie.
Ale wracając do ziemniaków – na ileż sposobów można je zjeść. Jakaż ilość wariancji i możliwości roztacza się przed oczami.
Skoro więc o ziemniakach można długo i na różne sposoby, to dlaczego o seksie i seksualności już nie?
I tu pojawia się wychowanie – że to nie przyzwoite, albo wstydliwe, albo udajemy, ze po ślubie i tematu nie ma. Przekonania – o seksie się nie gada, seks się robi! I wiele, wiele innych…
O seksie się rozmawia
Rozmowa jest czymś więcej niż trzema sposobami na… Rozmawianie o seksie buduje bliskość, pozwala zrozumieć siebie i osobę partnerską. Może być frajdą. Może być grą wstępną. Jest przestrzenią do wyrażania potrzeb.
W gabinecie większość osób mówi, że rozmawia o seksie z osobą partnerską, ale te rozmowy bywają nieprzyjemne, albo takie jakieś krępujące. Bywa tak ponieważ w dużej mierze odbywają się właśnie w momentach w których dzieje się coś co jest trudne, przykre czy niewygodne.
A w rozmowach o seksie chodzi o to by rozmawiać, kiedy nic się nie dzieje, kiedy jest cudownie i również wtedy, kiedy tej cudowności brakuje.
Mówienie o potrzebach seksualnych, fantazjach jest jak nauka nowego języka. Na początku bywa nieporadne, strzela się gafy i bywa głupio ale z czasem nabywa się wprawy. Potrzebna jest praktyka.
Jak zacząć rozmawiać o seksie?
Ważne aby język był dopasowany do Was. Byście sami dobrze się z nim czuli. Jeśli lubicie nazywajcie dosadnie to o czym myślicie i fantazjujecie. Jeśli dosadność jest czymś co was odpycha szukajcie słów, które są wam bliskie.
Pytajcie osobę partnerską jak się czuje, kiedy używacie takiego albo innego słowa. To ważne by język nie był przekraczający – aby wasza odbiorczyni/odbiorca też dobrze się czuła/czuł w tym języku który słyszy od ciebie.
Rozmawiajcie o waszych potrzebach. O tym jak rozumiecie to co powiedziała osoba partnerska, bo może się okazać że macie różne definicje tego samego pojęcia.
Jest jeszcze jedna kwestia, która łączy się z rozmawianiem o seksie. Jest to świadomość swoich potrzeb i umiejętność ich wyrażania. Ale o tym już kiedy indziej.

